Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Darelia
Filigranowy Jeżyk
Dołączył: 04 Lis 2006
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 19:19, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Mnie tam do tego nie ciągnie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany: Wto 16:48, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Hmm...ja nawet nie mialabym sposobnosci poznania ludzi od ktorych moge je dostac.
Powaznie jest to az tak, ze 1 raz i przepadasz bo takie to wciagajace? Nie zdarzaja sie ludzie ktorzy probuja z ciekawosci, a potem z obawy o siebie wiecej tego nie robia?
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nathie.
Pani admin.
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3713
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: dom.
|
Wysłany: Wto 16:50, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
ja niestety mialam doczynienia z jednym dilerem,ale nie byl grozny i mnie na nic nie namawial
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 10:06, 27 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
to brzmi jakby doler był mordercą.. przypomnial się tekst "to jest dobry chłopak. był kiedyś dilerem (...) "
pamiętajcie diler to zawód jak każdy inny na czarno.. np kolejaż który nie pracuje na czysto tylko ejst bo jest.. albo robotnik który nie może znaleśc nic innego i musi na czarno robić..
człowiek jak każdy inny.. a jako ze człowiek.. to zawsze moze trafić się jakaś pierdolona menda która klienta póxniej zjebie i wykorzysta
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 18:18, 27 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Popieram Kosse. Diler to człowiek jak każdy inny anarchista próbujący przeżyć. Praca dilera jest niebezpieczna z pod wieloma względami. Głównym zagrożeniem są ćpuni, jest jeszcze zagrożenie że sam się uzależni, zagrożenie policją i ludzmi którzy mają coś przeciwko jego działalności. No ale ktoś kto sprzedaje haszysz pod podstawówką to już nie człowiek. To już nie istota myśląca-bez uczuć.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Czw 15:46, 04 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
ja wzielam raz gandzie...zeby miec satysfakcje i wiecej nie chce=)a satysfakcja jest i to niezla
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 21:24, 31 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Ja jaram sobie zioło, w sumie to raz rzadziej, raz częściej, jak mam to jaram xD Wcale to nie uzależnia, ostatni raz paliłam przed świętam, a pierwszy w wakacje i wcale nie staje się od tego nałogowcem i nie sięga się po twardsze narkotyki, jest śmiesznie i wogóle są takie fazy, że nie da się opisać komuś kto nigdy nie jarał, alkohol to przy tym gówno xD Bo po alkoholu się czesto rzyga, boli głowa jest kac i wogóle, a po zielsku jest tak cudownie xD Hehe Możecie pisać co chcecie, jak nie jaraliście to wasza strata Wcale nie jest tak że zawsze ludzie sięgają po narkotyki bo im się nie układa, tzn. czasem tak jest, ale nie zawsze
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Niby Mama
Gość
|
Wysłany: Śro 21:43, 31 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Nie byłaś w monarze. Nie gadałaś z tymi ludzmi którym raz się wzięło za dużo(no chyba że się mylę to MISIE głupio zrobiXD)... Oczywiście nie twierdze że to uzależnia od razu ale nie pozwala o tym nie myśleć, szczególnie jak ktoś boi się że jest uzależniony/a.
Ktoś kto ma problemy jest podatniejszy/a na uzależnienia od drugów tak samo jak od papierosów i od wódy...po prostu z tym jest łatwiej.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 21:54, 31 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Wiesz zależy o jakich narkotykach mówimy, marihuany nie da się wziąć za dużo Ani przedawkować A czy ona powinna się zaliczać do narkotyków, zależy co ktoś rozumie przez to słowo xD O innych narkotykach się nie wypowiadam bo nie brałam innych i nie mam pojęcia o tym więc jak mogę je oceniać Marihuana jest w sumie nieszkodliwa i jest czymś cudownym jak dla mnie, ale nei będę nikogo przekonywać do tego;) I ona nie uzaleznia poza jakimiś sporadycznymi przypadkami
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 23:38, 31 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Hmm .. a uzaleznienie, to dla Ciebie czeste jaranie, czy raczej w ogole stan, gdy czujesz ze musisz zajarac?
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Niby Mama
Gość
|
Wysłany: Nie 18:40, 04 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Ciekawe czy kiedyś odpowie na to pytanie.
Może sprzeda komputer żeby mieć za co kupować towarXD
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Nie 21:26, 04 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
buahaha mama jesteś niesamowity
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Nie 14:35, 11 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Niby Mama napisał: | Ciekawe czy kiedyś odpowie na to pytanie.
Może sprzeda komputer żeby mieć za co kupować towarXD |
Śmieszmy jesteś xD Nie mam potrzeby niczego sprzedawać ani kraść ani nic w tym stylu żeby mieć za co kupić towar jak to określiłeś xD Zresztą po co będę dyskutować z osobą, która nie ma o tym pojęcia I mówię jeszcze raz, że to nie uależnia, jasne że jak się ma okazje to się nie odmówi ale nie jest to tak że musisz zajarać bo zwariujesz albo ta myśl ci nie da spokoju xD Zresztą nie będę nikomu niczego tłumaczyć, ale większość ludzi myli się co do marihuany i słucha jakiś głupot i mitów xD Ale to ich sprawa Każdy żyje jak mu się podoba i nikt nie powinien nikomu niczego zabraniać ani do niczego zmuszać
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Niby Mama
Gość
|
Wysłany: Nie 15:15, 11 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Co do marihuany to jestem za legalizacją tak samo jak za petami i alkoholem. Ale czy nie sądzisz że to zmierza w złym kierunku? Dostaniesz coś i będziesz chciała jeszcze więcej. I mi nie chodzi o uzależnienie ale o zaspokojenie wewnętrznego głosu który każe zdobywać i próbować wszystkiego aby później móc zatkać kogoś. Z resztą jak ktoś chce to i tak dostanie towar, trzeba tylko chcieć i legalizacja bądź zakaz nic nie zmieni.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Czw 23:32, 01 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
marihuana...hmm...jeśli jest palona rzadko to nic się wielkiego nie dzieje...ale częściej- to też robi gówno z mózgu...jeśli ktoś pali mało/rzadko to jestem jak najbardziej za(sama tak robie...).tzw."twarde narkotyki" i dragi - to już jest bagno.nigdy nie brałam niczego takiego i nie mam zamiaru.nie chce żeby to mnie odwiedzali na cmentarzu tak jak kogoś,kto był mi kiedyś bliski.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
|